W niedzielę 28 lutego 2021 r. rodzinnie spędzaliśmy czas w Rajczy. Określenie "rodzinnie" jest tutaj bardzo ważne, ponieważ w tym miesiącu pochowaliśmy mojego Ojca. Staramy się zatem jak najbardziej trzymać razem (jeszcze bardziej niż zwykle), by razem przetrwać żałobę. Siedzenie w domu nam nie pomaga, więc jak tylko pogoda pozwala - wybieramy się na spacery. Nie inaczej było tym razem. Po mglistym i chłodnym poranku, w południe zaczęło się przejaśniać. Aldona i ja wzięliśmy naszego psa Shadowa na spacer. To miał być bardzo łatwy spacer po płaskościach... chodniki, asfaltowe drogi, wydeptane ścieżki, itp. Yhy... akurat. ;) Tak nam się spodobało, że gdy dotarliśmy do Rycerki Dolnej postanowiliśmy zrobić sobie spacer nieco wyżej. Poszliśmy drogą na Głębokie, a że z każdym kwadransem było coraz ładniej - finalnie zatoczyliśmy górską pętelkę w Grupie Zabaw. :) Mówią, że najlepszy aparat fotograficzny, to ten, który masz przy sobie. Ja miałem telefon, więc zdjęcia są wykonane wyłącznie telefonem. ;)

Przebieg trasy: Rajcza - Rycerka Dolna - Głębokie - Madeje - Staronie - Hala na Małej Zabawie (798 m n.p.m.) - Chromiczaki - Rycerka Dolna - Rajcza

Czas wycieczki: 3 godziny (z licznymi postojami na zdjęcia i zabawy z psem)

Niniejszy wpis nie dotyczy całości naszego spaceru, bo na co komu relacja z asfaltowania wzdłuż głównej drogi w Rajczy. ;) Uznajmy, że dla każdego ta wędrówka mogła się zacząć obok przystanku kolejowego Rycerka Dolna. Łatwo tutaj zatem dotrzeć koleją, a i busów troszkę kursuje. :) Rusza stąd czerwony szlak (nazywam go Głównym Szlakiem Worka Raczańskiego), ale my poszliśmy w przeciwnym kierunku. Przekroczyliśmy linię kolejową i weszliśmy na drogę dojazdową do górskich przysiółków.

Przewodnik Beskidy Radek, Aldona i pies Shadow, czyli z psem na szlaku. :)
Radość psa na szlaku z zabawy na śniegu była bezcenna!

Przyjemny spacer na Małą Zabawę

Chociaż stoki opadające do Rycerki Dolnej znajdują się głównie poniżej wierzchołka Biernatki (762 m n.p.m.), to my akurat ominęliśmy ten wierzchołek i zmierzaliśmy na Małą Zabawę (798 m n.p.m.). Początkowa asfaltowa droga przecina nieczynny wyciąg orczykowy, ale pozwala na szybkie zdobycie wysokości. Już przewyższenie rzędu 50 m pozwala na podziwianie pięknych widoków na Rajczę oraz góry nad nią. Są to głównie widoki na Beskid Żywiecki od Suchej Góry po Duży Rachowiec. Mamy zatem widok na część Pasma Pilska oraz większość szczytów Pasma Wielkiej Raczy (tzw. Worka Raczańskiego). Razem z Aldoną uwielbiamy tę perspektywę! :)

Niebo było bardzo dynamiczne, co odczuwaliśmy nie tylko w nieregularnych zmianach oświetlenia (słonecznie - pochmurnie -słonecznie - pochmurnie), ale przede wszystkim w porywistym wietrze. Było jednak warto, ponieważ już po kilkunastu minutach wiedzieliśmy, że widoki będą bajeczne. Shadowa nie mogliśmy spuścić ze smyczy, ponieważ czuł w pobliżu zwierzynę. Oprócz licznego ptactwa, były także sarny. Kilka osobników udało się nam nawet zobaczyć. ;) Psi świat zapachów był największym emocjonalnym napędem dla Shadowa, bo pędził jak głupi.

Na wysokości góralskich przysiółków Głębokie i Madeje było już więcej słońca niż chmur, a i widoczność zaczynała się poprawiać. My cieszyliśmy się z widoków, a Shadow radował resztkami śniegu. W gęstym lesie poniżej wierzchołka Biernatki dało się nawet zobaczyć resztki śniegu na drzewach. Intensywne słońce szybko topiło śnieg, a wraz z wilgocią do naszych nozdrzy docierały zapachy drzew. To było cudowne przeżycie. :) Do Hali na Małej Zabawie doszliśmy podziwiając naprzemiennie piękne widoki na góry, otaczającą nas przyrodę i śpiewy ptaków. Oboje tęskniliśmy za takimi klimatami!

Zbójnicka Ścieżka Trzech Harnasi

Od jesieni 2020 r. w mojej okolicy jest produkt turystyczny w postaci ścieżki turystycznej. Nie jest to znakowany szlak turystyczny PTTK, ani tym bardziej gminna ścieżka spacerowa. To coś po środku, ponieważ trasa ma charakter górski, ale nawierzchnia jest bardziej spacerowa (polne drogi, asfaltowe leśne drogi, szutrowe dróżki, itp). Jak na nasze beskidzkie warunki można powiedzieć, że to ścieżka długodystansowa, ponieważ łączy 3 gminy (Istebna, Rajcza i Milówka), jej długość to 34,1 km. Przeciętny dorosły pieszy Turysta na pokonanie całej trasy powinien przeznaczyć ok. 9-10 godzin (+postoje). Oznakowanie ścieżki to niewielkie okrągłe zielone tabliczki na metalowych słupkach. Na trasie są punkty odpoczynkowe z wiatami biwakowymi oraz tablice informacyjne.

Czemu wspominam Zbójnicką Ścieżkę Trzech Harnasi właśnie teraz? Ponieważ ścieżka przechodzi przez Grupę Zabaw, a my częściowo przeszliśmy króciutki fragment tej ścieżki. Dodatkowo, w pobliżu Hali na Małej Zabawie znajduje się Punkt Odpoczynkowy "U Ondraszka", czyli drewniana wiata i miejsce na ognisko. Nawet jeżeli prywatnie ma mieszane uczucia co do ścieżki, to uważam, że skoro już istnieje - nie można jej pomijać. Wiata na Małej Zabawie była bardzo potrzebna. Mam nadzieję, że teraz różni "imprezowicze" nie będą rozpalać ognisk w różnych częściach hali, a po prostu przy wiacie. Takie uporządkowanie ruchu turystycznego jest akurat bardzo potrzebne. Na wiosnę, jak zrobi się zielono, mam zamiar przejść Zbójnicką Ścieżkę Trzech Harnasi od Tójstyku po Rajczę. Z pewnością znajdzie się tutaj relacja. ;)

Przewodnik w Beskidy uwielbia widoki na Worek Raczański!
Wycieczka na Muńcół byłaby iście zimowa. :)

Spacer z Małej Zabawy do Rycerki Dolnej

Z Hali na Małej Zabawie (798 m n.p.m.) zeszliśmy do grzbietu z licznymi góralskimi przysiółkami należącymi do trzech wiosek: Rycerki Dolnej, Soli oraz Kiczory. Tę wędrówkę można opisać jako spacer wzdłuż linii wysokiego napięcia. Podążając wzdłuż wysokich słupów dotarliśmy do Rycerki Dolnej. Po drodze było jednak bardzo ciekawie. ;)

Po pierwsze, schodząc z Małej Zabawy niemal całkowicie pożegnaliśmy zachmurzenie. Ostatnie podmuchy wiatru przegoniły chmury i mieliśmy ciepłe niemal wiosenne słoneczko z dużą ilością błękitu. Po drugie, skoro nie było chmur, to pobliskie wysokie szczyty były bardzo dobrze widoczne. Pilsko (1557 m n.p.m.) czy Wielka Racza (1236 m n.p.m.) nie kryły się już pod pierzynką chmur. Jedynym ograniczeniem widoczności było wilgotne powietrze. Po trzecie, schodząc z Chromiczaków na pola powyżej przysiółka Łaski mieliśmy bliski kontakt z pierwszymi oznakami wiosny, jak bazie czy podbiały pospolite. 

Klimat, jaki mieliśmy na zejściu był po prostu bajeczny. Piękne widoki, pierwszy zapach wiosny (zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa - to dopiero luty) i śpiew ptaków aż zachęcały żeby wygrzewać w promieniach słońca. Shadow wiosnę poczuł bardzo mocno. Nawet mu miał ochotę na intensywną kąpiel w górskim potoku oraz głębokich kałużach. ;) Dochodząc do linii kolejowej w Rycerce Dolnej naszym oczom ukazała się Rajcza w dolinie pięknie doświetlonej promieniami słańca. Uwielbiamy Grupę Zabaw, więc z pewnością wrócimy tu nie raz... :)

Galeria zdjęć z wycieczki:

Zamów moją usługę!

To zdjęcie ma być zachętą do zamówienia usługi przewodnika beskidzkiego... ;)

Podobało się?
SKORZYSTAJ Z MOICH USŁUG!
Zwiedzaj tak jak MY! :)

Jeżeli spodobała Ci się ta wycieczka, jeżeli masz ochotę zorganizować dla siebie taką samą lub podobną wycieczkę, skontaktuj się ze mną. Gwarantuję profesjonalną usługę oraz pomoc przy organizacji wycieczki. Jestem licencjonowanym przewodnikiem beskidzkim i zachęcam do współpracy.

Kontakt ze mną
To zdjęcie ma być zachętą do zamówienia usługi przewodnika beskidzkiego... ;)

Podobało się?
SKORZYSTAJ Z MOICH USŁUG!
Zwiedzaj tak jak MY! :)

Jeżeli spodobała Ci się ta wycieczka, jeżeli masz ochotę zorganizować dla siebie taką samą lub podobną wycieczkę, skontaktuj się ze mną. Gwarantuję profesjonalną usługę oraz pomoc przy organizacji wycieczki. Jestem licencjonowanym przewodnikiem beskidzkim i zachęcam do współpracy.

Kontakt ze mną